Blog

Kwarantanna a powrót do porzuconego alkoholizmu

W dobie pandemii koronawirusa mieliśmy do czynienia z koniecznością zmierzenia się z nową rzeczywistością i całkowitą zmianą zachowań. Szczególnie odczuły ją osoby, które przez dłuższy czas musiały wiele dni spędzać w domu – dla wielu z nich izolacja stała się problemem, który zrodził masę innych trudności. Mogli przekonać się o tym szczególnie alkoholicy, dla których w dobie kwarantanny powrót do porzuconego nałogu stał się bardzo dużym zagrożeniem. Niestety, chociaż dziś możemy powiedzieć już, że okres pandemii za nami, problemy wywołane przez długotrwałą izolację i zwiększony poziom stresu pozostały aktualne. Wiele osób cierpiących na chorobę alkoholową wciąż zmaga się z problemami związanymi z powrotem do nałogu.

Kwarantanna wymusza zmiany zachowań

Problem alkoholizmu dotyka wielu osób w naszym kraju i na całym świecie, jednak spora część uzależnionych na co dzień świetnie radzi sobie ze swoją chorobą. Sprzyjają temu spotkania z bliskimi, wychodzenie do pracy, uczestniczenie w specjalnych sesjach terapeutycznych, hobby, zdrowy tryb życia i codzienna rutyna. Sytuacja, w której alkoholik, ze względu na pojawienie się nagłych obostrzeń, musiał zamknąć się na cztery spusty w domu, zakłóciła nie tylko codzienną rutynę, ale także system walki z nałogiem. Czas izolacji znacznie zaburzył rytm dnia współczesnego człowieka, a w przypadku osób zmagających się z chorobą alkoholową miał jeszcze więcej negatywnych skutków. W konsekwencji pandemii trzeźwy alkoholik musiał:

  • zrezygnować ze spotkań towarzyskich i rodzinnych ze znajomymi i bliskimi, którzy byli dla niego wsparciem w chorobie i rozumieli jego szczególne potrzeby;
  • zaprzestać tymczasowego uczęszczania na terapię w wyniku ryzyka zarażenia się koronawirusem. Nawet jeżeli mógł w tym czasie korzystać z terapii online, nie była ona tak efektywna;
  • zrezygnować z wypadów do kina, restauracji, na kręgle czy na siłownię, które przez pandemię zostały zamknięte. W zależności od miejsca zamieszkania nie mógł nawet wybierać się na spacery i spotkania z przyjaciółmi w plenerze;
  • chwilowo porzucić swoje hobby, które odciągało myśli od sięgnięcia po alkohol. Efektem rezygnacji z hobby był nadmiar czasu wolnego oraz poczucie zniechęcenia spowodowane brakiem dostępu do ulubionej formy spędzania czasu.

Sytuacja pandemii i pozostanie samemu sobie z własnymi demonami było niezwykle trudne. Konieczność nadmiernego przebywania w domu i brak możliwości wyjścia rodziły różne myśli, a także powodowały powoli rodzącą się nudę i rutynę. Wszystkie te elementy stanowiły pierwszy krok na drodze powrotu do porzuconego alkoholizmu. Trzeba doliczyć do nich również brak pewności jutra, który powodował znaczny stres i kolejny powód, by skorzystać z pozornie uspokajającej i wyciszającej dawki alkoholu.

Problemy z adaptacją jako przyczyna ponownego sięgnięcia po kieliszek

Psychologowie są zgodni, że kwarantanna, szczególnie jeśli jest długotrwała, może wywoływać zaburzenia adaptacyjne, a nawet stany depresyjne – i to nie tylko w przypadku osób uzależnionych od alkoholu, ale również tych zdrowych, które nigdy nie miały z nim problemu. Oczywiście to niepijący alkoholicy mieli w takiej sytuacji najtrudniej. Chcąc zwalczyć negatywne emocje i nawarstwiające się problemy ze znalezieniem sobie miejsca we własnych czterech ścianach, wiele osób sięgało po alkohol. Niestety, im dłużej trwała kwarantanna, tym bardziej rosło ryzyko powrotu do nałogu.

I – jak pokazują badania – przeszkodą w powrocie do picia nie okazały się zamknięte sklepy ani kwarantanna, która znacząco ograniczała możliwość wyjścia z domu, a nawet całkowicie to uniemożliwiała. Po pierwsze dlatego, że alkoholicy często robili jednorazowo większe zakupy i tym samym zaopatrywali się w „zapasy” na długi czas, a po drugie – w czasie pandemii niemal każdy miał dostęp do Internetu. Bardzo niepokojąca jest statystyka, zgodnie z którą Amerykanie podczas pandemii kupowali aż o 243% więcej wyrobów spirytusowych online niż miało to miejsce w normalnych okolicznościach. Zakupy online stały się bardzo wygodną formą, która pozwalała w dużym stopniu obejść ograniczenia, narzucone odgórnie w postaci obostrzeń w niemal każdym kraju.

Czy można ochronić się przed powrotem do alkoholizmu?

Choroba alkoholowa pozostaje z człowiekiem przez całe życie. Nie da się jej wyeliminować ani całkowicie wyleczyć. Nawet jedno piwo wypite na przykład w czasie kwarantanny albo mały drink z niewielką zawartością alkoholu mogą spowodować nawrót choroby. Dlatego każda osoba uzależniona powinna brać to pod uwagę i zdawać sobie sprawę ze skali ryzyka. Uniknięcie tego problemu jest oczywiście możliwe, jednak – tak jak w przypadku całkowitego porzucenia alkoholu – wymaga bardzo silnej woli. W sytuacji niemożności uczęszczania do pracy czy realizowania się w dotychczasowy sposób, warto znaleźć sobie alternatywne zajęcia, które nie tylko odciągną myśli od sięgnięcia po kieliszek, ale pozwolą świetnie spędzić czas w domu – nawet jeżeli taki przymus obowiązywał na przestrzeni wielu tygodni.

Twoją pasją jest siłownia? W takim razie ćwicz w domu – możesz zakupić sprzęty i akcesoria, które pozwolą na efektywny trening albo skorzystać z ćwiczeń niewymagających specjalistycznego sprzętu. A może uwielbiałeś wizyty w kinie? W takim razie wykup dostęp do różnego rodzaju serwisów z filmami i serialami – znakomicie wypełnią one lukę. Lubisz rozmawiać z przyjaciółmi i wspólnie spędzać czas? Wykorzystaj moc serwisów społecznościowych i komunikatorów online, dzięki którym spotkania przez internet są możliwe. Wspólnie możecie także grać w gry online albo nagrać piosenkę, która opowie o Waszych wspomnieniach. Sposobów na radzenie sobie z nudą i rutyną jest wiele, dlatego warto z nich korzystać.

I pamiętaj! Masz rodzinę – zarówno tą obok, która razem z Tobą musiała poddać się obostrzeniom, jak i tą daleką, z którą możesz rozmawiać np. przez Skype. Warto więc skupić się na utrzymaniu dobrych relacji, a w przypadku sytuacji kryzysowej nie bać się skontaktować z najbliższymi, nawet jeżeli dzielą was setki kilometrów.