Blog

Czy uzależnienie to choroba mózgu?

Uzależnienie określa się jako stan zaburzenia psychicznego i fizycznego, w którym dotknięta nim osoba odczuwa przymus sięgnięcia po jakąś substancję lub wykonania określonej czynności. Czy można uznać je za chorobę mózgu?

Rozwój definicji uzależnienia

Jeszcze w XX wieku uważano, że uzależnienie to nie choroba, a jedynie słabość charakteru. Osoby poddające się nałogowi były oceniane jako pozbawione silnej woli, poddające się grzechowi i zdegenerowane. Nie udzielano im pomocy – wręcz przeciwnie, zamykano ich w zakładach i izolowano od społeczeństwa.

Z czasem lekarze zaczęli postrzegać uzależnienie od alkoholu lub narkotyków jako chorobę, jednak początkowo skupiano się jedynie na jej fizycznych aspektach. Wprowadzano nowe sposoby na zwalczanie alkoholizmu – m.in. odkryto działanie disulfiramu, który w połączeniu ze spożyciem alkoholu powodował bardzo nieprzyjemny efekt duszności, przyspieszonej pracy serca i strachu – w związku z tym zaczęto stosować tzw. wszywki.

Dopiero w latach 30. XX wieku dr William Silkworth, który współpracował z ruchem Anonimowych Alkoholików, zaproponował inne spojrzenie na problem alkoholizmu. Zgodnie z jego koncepcją było to zaburzenie dotykające nie tylko sfery fizycznej, ale także psychicznej, duchowej oraz społecznej. Pod wpływem jego teorii podjęto dalsze badania nad tym zjawiskiem, powstały typy alkoholizmu wg Jellinka, zaczęto też opracowywać terapie dla uzależnionych. Ostatecznie WHO wpisało alkoholizm na listę chorób, co zmieniło sposób, w jaki społeczeństwo postrzegało osoby uzależnione.

Alkoholizm obecnie

Do tej pory niektórzy naukowcy spierają się o to, czy uzależnienie jest chorobą mózgu. Choć większość psychologów, szczególnie zajmujących się tematem uzależnień, uznaje to za fakt, nadal zdarzają się głosy mówiące, że z ważniejsza jest silna wola, niż podjęte leczenie.

Oficjalnie podaje się, że uzależnienie jest rzeczywiście chroniczną chorobą mózgu, wymagającą odpowiedniego leczenia. Nie dotyczy to przy tym wyłącznie alkoholików, ale wszystkich osób uzależnionych – w tym od narkotyków, hazardu, leków oraz innych substancji i czynności. Chora osoba doświadcza zakłóceń dotykających jej myśli i emocji oraz wpływających na jej zachowania. Wskazuje się głównie na zaburzenia w układzie nagrody, inaczej ośrodka przyjemności w mózgu, który odpowiada za motywację i kontrolę zachowania. Pod wpływem niektórych czynności lub substancji wydziela on dopaminę – związek chemiczny, uznawany za odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności. Jest to naturalny proces, zachodzący u każdego człowieka – zazwyczaj najwięcej dopaminy wydziela się przy czynnościach zapewniających natychmiastową nagrodę, np. jedzeniu, zakupach, oglądaniu filmów, graniu w gry komputerowe. Substancje psychoaktywne, takie jak alkohol i narkotyki, powodują znaczne zwiększenie stężenia dopaminy – o wiele większe, niż jest możliwe do osiągnięcia z pomocą innych czynników. U osób uzależnionych ich odstawienie wiąże się z ogromnym spadkiem tego związku, co powoduje znaczne obniżenie nastroju i poczucie nieodpartej potrzeby sięgnięcia po konkretną substancję, dającej również somatyczne objawy.

Wskazuje się, że uzależnienie ma trwały wpływ na działanie mózgu – wyjaśnia to, dlaczego nałogowcy są podatni na powrót do wyniszczającej ich czynności lub substancji nawet po latach abstynencji.

Leczenie uzależnienia

Niektórzy przekonują, że walka z uzależnieniem to wyłącznie kwestia odpowiedniej motywacji i siły charakteru. Nie jest to prawdą – choć oczywiście osoba dotknięta nałogiem powinna wykazywać chęć do wyleczenia się i sporo samozaparcia, aby móc wytrwać w abstynencji, w większości przypadków nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie ze swoim problemem. Obecnie w przypadku alkoholizmu stosuje się niektóre leki, m.in. zmniejszające uczucie przyjemności po zażyciu alkoholu. Za nieodłączny element wychodzenia z nałogu uważa się także grupy wsparcia i odpowiednie terapie, na których osoba uzależniona uczy się rozpoznawać niezdrowe schematy myślowe, a często także na powrót znajduje miejsce w społeczeństwie i uczy się funkcjonowania z innymi ludźmi.

Jakie psychiczne skutki ma dla człowieka alkoholizm?

Zespół Otella

Jest to innymi słowy alkoholowa paranoja, która tworzy urojenia i niepodlegające korygowaniu przekonania. Może być to np. chorobliwa zazdrość. Uzależniony jest zdania, że partner lub partnerka prowadzi zbyt aktywne życie towarzyskie, a to prowadzi do śledzenia i podsłuchiwania. Tego typu urojona zazdrość ma poważne skutki, a to chociażby maltretowanie psychiczne lub fizyczne.

Zespół Korsakowa

To przewlekła choroba, której podłożem jest alkoholizm. Prowadzi do dezorientacji. Chory nie wie co się z nim dzieje, a nawet jaki jest dzień, która godzina itd. W pamięci pojawiają się luki, które są nieświadomie wypełniane wymyślonymi historiami. Co więcej, przypadek ten często funkcjonuje razem z niedożywieniem, osłabieniem i ogólnym wyniszczeniem organizmu, które może spowodować nawet śmierć.

Encefalopatia Wernickiego

Tak jak w powyższej przypadłości, mamy tutaj do czynienia z zespołem amnestycznym, który powoduje długotrwałe i intensywne picie, a także niedobór witamin oraz pożywienia. Przejawia się upośledzeniem pamięci świeżej, a dokładniej mówiąc problemów z zapamiętywaniem i przywoływaniem nowych informacji.

Halucynacja alkoholowa

Jest to klasyczna psychoza, którą wywołuje picie alkoholu, a utrzymuje się nie tylko w momencie spożywania, ale też przy abstynencji. Pojawiają się tutaj nieistniejące głosy, które mówią nieprzyjemne dla alkoholika stwierdzenia. Bywa nawet, że głosy te nawołują do agresji wobec innych osób, a niekiedy też do popełnienia samobójstwa.

Zespół otępienny

Choroba ta jest spowodowana uszkodzeniami oraz zaburzeniami funkcjonowania układu nerwowego, a w tym też zaniku struktur mózgowych. Jest ona zwykle zauważalna wtedy, kiedy alkoholizm wejdzie w zaawansowaną fazę. Po wielu latach spożywania alkoholu może dojść do silnego upośledzenia intelektualnych zdolności.

Na koniec należy wspomnieć jeszcze o depresji i stanach depresyjnych, które bywają niekiedy przyczyną, ale też czasami już samym objawem choroby alkoholowej.